Na początku było: nic dwa razy, więc teraz konsekwentnie, po razie pierwszym musi nastąpić koniec (żeby nie było drugiego razu). Może chciałoby się nawet, żeby trwało, a tu zegar odmierza czas nieustannie i nieuchronnie sprowadza zmierzch po krótkim blasku świtu. Czasami dostrzegamy fatamorganę. Coś, co bardzo byśmy chcieli ujrzeć, wierzymy, że jest, a jednak okazuje [...]
Archiwum z marzec, 2007
Fatamorgana
Opublikowany w Codzienne przemyślenia 24 marzec, 2007 | Zostaw Komentarz »
Nic dwa razy
Opublikowany w Nieszufladkowalne 20 marzec, 2007 | Zostaw Komentarz »
Stawiam pierwszy krok w rwącą rzekę…. informacji. Jak mawia chińskie przysłowie: wyprawa zaczyna się od pierwszego kroku. Nie wiem gdzie mnie ona zaprowadzi. Co dalej?