Ostatnio miałem okazję przeczytać bardzo interesujący artykuł autorstwa Jorge Moll i Ricardo de Oliveira-Souza When Morality Is Hard to Like (Kiedy moralność trudno polubić). Jedną z konkluzji artykułu jest wskazanie w mózgu człowieka obszaru zwanego w skrócie VMPFC (polecam skrótową informację na ten temat), który odpowiada między innymi za podejmowanie trudnych decyzji moralnych. Jaki związek ma to odkrycie ze Znakiem Krzyża? Frapujące… Otóż obszar ten mieści się nie gdzie indziej, a mniej więcej pomiędzy płatami czołowymi, odrobinę ponad oczami, czyli… niemal dokładnie tam, gdzie wskazuje pierwszy gest Znaku Krzyża.
Ten popularnonaukowy artykuł był przyczynkiem do refleksji nad znaczeniem tego znaku.
Gesty Znaku Krzyża wykonujemy prawa ręką. Strona prawa, w kulturze judeo-chrześcijańskiej ma silne konotacje pozytywne. Stąd przymiotnik prawy oraz cecha: prawość.
Z semiotycznego punktu widzenia Znak Krzyża należy jednocześnie do kategorii znaków ikonicznych i arbitralnych. Znaczenie ikoniczne odnosi się do kształtu krzyża, zaś znaczenie arbitralne odnosi się do wydarzeń (i ich interpretacji w chrześcijaństwie) związanych z Krzyżem, na którym ukrzyżowano Jezusa Chrystusa.
Semiotyka prowadzi nas na grunt religii, Znak Krzyża jest chyba najważniejszym z symboli chrześcijańskich. A ponieważ chrześcijaństwo czerpie przede wszystkim z Pisma Świętego, więc warto do niego sięgnąć. Okazuje się, że słowa wypowiadane podczas czynienia tego Znaku pojawiają się razem tylko w jednym miejscu (Mt 28, 19):
Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
Jest to przedostatni werset ewangelii wg św. Mateusza, umiejscowiony w kontekście ukazania się Jezusa uczniom. Ma ono miejsce na górze Tabor (podobnie jak przemienienie Jezusa – Łk 9, 28-36, Mt 17, 1-8 i Mk 9, 2-8). Tak, jak Przemienienie było zapowiedzią Zmartwychwstania, podobnie powtórne ukazanie się Jezusa Przemienionego ma na celu potwierdzenie tego wydarzenia i umocnienie w wierze wątpiących (Mt 28, 17). Umocnienie wiary miało się odbywać poprzez nauczanie i udzielanie chrztu w Imię Trójcy Przenajświętszej. Chrzest, poprzez który następuje obmycie z grzechów i włączenie do Kościoła jest zarazem umocnieniem w wierze. U-mocnienie, a więc “dodanie mocy” wiary człowiekowi. Jak wielka to moc mówi werset wcześniejszy ewangelii mateuszowej (Mt 28, 18b):
(…) Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. – mówi Jezus.
Tak więc moc, którą ochrzczeni są umocnieni jest mocą najsilniejszą z silnych – mocą samego Jezusa Chrystusa i do tej mocy Znak Krzyża się odwołuje.
Dalsze słowa Jezusa wskazują na kolejność wydarzeń (Mt 28, 20):
(…) Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata».
Przed chrztem ma miejsce nauczanie narodów, lecz najwyraźniej niepełne, skoro zaraz po wspomnieniu chrztu następuje napomnienie o konieczności nauczania wszystkiego, co Jezus przykazał uczniom. Następnie, co znamienne, mowa jest o obecności Jezusa z wami – z Jego uczniami. Przez wszystkie dni. Do skończenia świata. Bóg z nami – Emmanuel (Mt 1, 23b,c – Narodzenie Jezusa; księga Izajasza).
Choć tropem biblijnym podążać można długo, to symbolika Znaku Krzyża wydaje się jednoznaczna: jest znakiem Chrztu Świętego, związanym z obmyciem człowieka z grzechów mocą Ducha Świętego (Mt 3, 11), odwołaniem do Trójcy Przenajświętszej, do chwały i mocy Boga, boskości Jezusa (sacrum), do nieustannej obecności Jezusa pośród nas.
Odchodząc od dosłownych odniesień biblijnych można powiedzieć, że Znak Krzyża jest po pierwsze znakiem przynależności do Kościoła, do Jezusa, znakiem wiary, oddaniem chwały Bogu, uznaniem Jego mocy i obecności wśród ludzi, a więc przy mnie. Do tego prowadzi analiza słów wypowiadanych podczas czynienia Znaku Krzyża. A co z gestem?
Gest wykonywany przy czynieniu Znaku Krzyża zapoczątkował ten post. Zaczyna się wskazaniem części mózgu człowieka odpowiadającego za moralność (patrz wyżej) i wypowiedzeniem słów W Imię Ojca. W tej części człowieka rodzi się moralność (sumienie). Jest to (zgodnie z nauką judeo-chrześcijańską) “zmysł”, który rozsądza czyny i nakazuje postępowanie zgodne z wolą Bożą.
Słowa W Imię Ojca mogą współcześnie stanowić trudność. Dzisiaj już się powszechnie nie pyta “W czyje imię to czynisz?”, ani nie mówi “W imię X-a zrób to albo tamto.” Co najwyżej w imię wyższych racji można skłonić kogoś do spełnienia nieprzyjemnego, choć pożytecznego czynu. Słowa te mają na celu odwołanie się do Kogoś ważniejszego, wyższego ode mnie, a z drugiej strony do źródła czynu – jeżeli sumienie mówi nam, że dany czyn jest dobry, a Bóg pragnie dobrych uczynków, to logiczną konsekwencją jest nakaz działania. Skoro zaś poprzez sumienie przemawia do człowieka Bóg, to on jest ostatecznym źródłem dobrego czynu. Człowiek w swojej wolnej woli zgadza się z głosem sumienia lub się mu sprzeciwia. Poprzez uczynienie Znaku Krzyża człowiek przede wszystkim potwierdza wolę współdziałania z Bogiem – pełnienia Jego woli poprzez posłuszeństwo głosowi sumienia. Gestem wskazuje najpierw, gdzie należy szukać początku wszelkiego działania – w sumieniu, poprzez które przemawia sam Bóg-Ojciec; prawodawca Izraela, który przekazał Mojżeszowi Dekalog. W sumieniu powinno dokonać się rozsądzenie, czy przyczyna ludzkiego “chcenia” prowadzi do dobra (pochodzi od Boga), czy do zła.
Słowom i Syna towarzyszy gest skierowany w okolice serca. Wskazuje pochodzenie Syna Bożego – od Ojca, wskazuje też na środek ciała człowieka, a więc odnosi się do człowieczeństwa Jezusa (Syna Człowieczego), wreszcie odnosi się do źródła tego niepojętego daru Boga w postaci Jego Syna – Miłości. Jezus jest też dawcą nowego przykazania (J 13, 34), które nazywane jest inaczej Przykazaniem Miłości:
Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.
Gestem więc wskazujemy, że ze nakaz sumienia to nie wszystko, konieczne jest posłuszeństwo nakazowi Miłości, posłuszeństwo nauce Jezusa.
Ponadto warto pamiętać, że w przeciwieństwie do symboliki serca obecnej we współczesnej kulturze zachodniej, Żydzi utożsamiali z sercem nie tylko uczucie miłości, ale także rozum, który rozeznawał uczucie. Nakaz wynikający z przykazania miłości nie dotyczy więc samego uczucia (łac. amor), ale bardziej refleksyjnej jego formy (łac. caritas).
Kolejne słowa – i Ducha Świętego, odnoszące się do Trzeciej Osoby Boskiej, wypowiadane są podczas poziomego ruchu pomiędzy ramionami. Gest ten przywołuje symbolikę Krzyża Świętego, jako miejsca odkupienia ludzkich win i Zmartwychwstania. Przywodzi na myśl belkę Krzyża, do której przybite były ręce Jezusa. Ręce, symbol działania, były unieruchomione poprzez gwoździe (grzechy ludzi). Jezus na Krzyżu, gdy niespodziewanie zapada zmrok woła słowami psalmu 22 (Mt 27, 36): Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Gest odnosi się do najtrudniejszych chwil w życiu człowieka, zaś słowami przyzywamy Ducha Świętego – dawcy życia (Rdz 2, 7 i 2Kor 3, 6g) i cennych darów (1Kor 12), a w szczególności pokoju (również sumienia). Jest to przepełniona wiarą prośba do Ducha Świętego, który umacnia człowieka w działaniu, podczas wcielania w życie nakazów sumienia i miłości nawet wobec ogromnych trudności. To Duch Święty może zaprowadzić człowieka do świętości (2Kor 3, 18bcd) poprzez wzbudzenie w nim heroicznych cnót, które objawiają się w obliczu największych przeciwności. Te zaś pojawiają się chociażby ze względu na samego Jezusa (i symbol Zmartwychwstania – Znak Krzyża), któremu sprzeciwiać się będą (Proroctwo Symeona: Łk 2, 34).
Gest czyniony podczas wypowiadania słów i Ducha Świętego przywodzi na myśl słodkie jarzmo, o którego wzięcie na ramiona prosi Chrystus (Mt 11, 28-30):
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie».
Ukojenie dusz (pokój serca) wyjaśnione jest z kolei u Jana (J 14, 27):
Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka!
Pokój, który usuwa lęk i trwogę. A skoro nie ma lęku, który paraliżuje działanie, to zdecydowanie łatwiej jest o dobre owoce. Ponadto dary Ducha Świętego (por. 1Kor 12, 1-11), a zwłaszcza pokój serca, mają przypominać Nowe Przymierze pomiędzy Bogiem a ludźmi (2Kor 3, 6), które niesie ze sobą obietnicę zbawienia (Rz 8, 11) – cel działań człowieka na ziem. Dary te są zarzewiem Nieba w sercach ludzkich.
Ostatnie słowo, które wypowiadamy podczas czynienia Znaku Krzyża – Amen – ma bardzo ciekawe znaczenie: potwierdzające modlitwę, albo w kontekście militarnym – potwierdzenie przyjęcia rozkazu do wykonania. Tradycja chrześcijańska wielokrotnie odnosiła się do symboliki walki dobra ze złem – walki duchowej (Ef 6, 10-18). W tym kontekście amen potwierdza gotowość do tej walki. Jako potwierdzenie modlitwy amen jest wyrazem przyjęcia woli Bożej – Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi.
Warto również poczytać medytacje o krzyżu w życiu kapłana (i nie tylko) oraz sięgnąć do dzieł św. Jana od Krzyża, a zwłaszcza Nocy ciemnej i Drogi na górę Karmel.